Nie trudno znaleźć w internecie artykuł na temat tego, jak się ubierać, jak dopasować krój sukienki do sylwetki, czy jakie kolory dobierać do swojego typu urody. Tego rodzaju porady są bez wątpienia wartościowe i użyteczne, ale wciąż nie chronią nas przed popełnieniem modowych wpadek. Nie wszystkie połączenia części garderoby są uniwersalne i ponadczasowe, bywa, że strój, który nosiłyśmy rok temu, dzisiaj wygląda już nieciekawie, dlatego warto wiedzieć, na co uważać i jak się nie ubierać.
Jakich ubrań nigdy ze sobą nie łączyć?
Szukając inspiracji do stworzenia nowych stylizacji i odświeżenia swojej garderoby, często natrafiamy na artykuły, z których możemy dowiedzieć się, jakie sukienki są modne w tym sezonie, czy które kroje spodni są na czasie. Bardzo rzadko obok tych informacji pojawiają się porady odnośnie tego, z czym te ubrania łączyć. W większości przypadków kobiety same, kierując się swoim gustem, potrafią skomponować ładne połączenia, jednak w wielu miejscach wciąż natrafiamy na przykłady modowych wpadek.
Co wyjątkowo razi w oczy i może negatywnie wpływać na nasz wizerunek? Przede wszystkim należy unikać kardynalnych błędów, takich jak połączenia bawełnianych skarpetek z delikatnym obuwiem (np. czółenkami lub balerinkami), czy kryjących rajstop z letnimi sukienkami. Najbardziej rzucają się w oczy czarne kryjące rajstopy i lekkie sukienki w pastelowych kolorach. Nawet jeśli na wybiegach najdroższych domów mody zobaczymy któryś z tych przykładów, to lepiej nie próbować go zrealizować w swoich codziennych stylizacjach. Podobne zasady dotyczą również doboru rajstop do eleganckich kreacji – nieprzezroczyste, ciemne rajstopy zupełnie nie pasują do delikatnych tkanin i jasnych odcieni, które dominują w letnich kolekcjach.
Najczęściej spotykane modowe wpadki
Oprócz opisanych w poprzednim akapicie połączeń, na ulicach miast i w wielu innych miejscach możemy zaobserwować także inne niekorzystne połączenia ubrań. Na szczęście spodnie typu biodrówki już dość dawno przestały być modne, niestety wciąż można spotkać przedstawicielki płci pięknej, które noszą je pomimo tego, że kompletnie nie pasują do ich sylwetki. Co gorsza, często towarzyszy temu wychodząca na wierzch bielizna, co stanowi absolutne faux pas. Problemem jest również odpowiedni dobór dekoltu. Oczywiście nie chodzi o to, aby wszyscy zaczęli chodzić w golfach, jednak odpowiedni kształt wycięcia w bluzce ma bardzo duże znaczenie. Ponadto dla własnego komfortu oraz osób, które spotykamy, zawsze powinnyśmy się zastanowić, czy aby nie pokazujemy światu zbyt dużej części odsłoniętego ciała.
Warto też unikać łączenia wzorów w jednej stylizacji – nakładka krata na paski lub kilka odmiennych wzorów roślinnych tworzy chaotyczną kompozycję, która odwraca uwagę od sylwetki i psuje ogólne wrażenie. Kolejnym często popełnianym błędem jest noszenie zbyt luźnych lub zbyt obcisłych ubrań, które nie odpowiadają naszej budowie ciała. Oversizowe bluzy zakładane do obcisłych spodni mogą optycznie powiększać sylwetkę, zamiast ją wyszczuplać.
Długość ma znaczenie
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że długość poszczególnych elementów garderoby ma ogromne znaczenie dla naszego wyglądu. W zależności od swojego wzrostu oraz typu sylwetki powinnyśmy zakładać odpowiedniej długości sukienki, spódnice, płaszcze, bluzki, a nawet spodnie. Bardzo często spotykanym błędem są zbyt krótkie bluzki, które odsłaniają brzuch oraz powodują, że sylwetka wydaje się być szersza, a cała stylizacja niedbała. Zawsze warto wybierać dłuższe koszulki i bluzki, zwłaszcza jeśli nie lubimy nosić spodni z wysokim stanem.
Dużym problemem jest też stworzenie atrakcyjnej stylizacji z legginsami. Tak naprawdę połączenie legginsów z krótkim topem wygląda dobrze jedynie na modelkach, sportsmenkach i innych osobach o bardzo zgrabnej figurze. Aby czuć się komfortowo i wyglądać naprawdę dobrze, powinnyśmy zakładać do legginsów tuniki lub długie bluzki i koszule zakrywające pośladki. Niewłaściwa długość spódnicy lub sukienki również może zrujnować stylizację – spódnice kończące się w najszerszym miejscu łydki optycznie skracają nogi i dodają kilogramów. Lepszym wyborem są kroje mini, midi lub maxi, które nie dzielą sylwetki w niepożądanym miejscu.
Równie ważna jak długość poszczególnych elementów garderoby jest proporcja między górną a dolną częścią stroju. Noszenie długiego, oversizowego sweterka z długą, luźną spódnicą sprawia, że cała sylwetka ginie w nadmiarze materiału. Z kolei połączenie krótkich spodenek z krótkim topem może wyglądać zbyt odważnie i niestosownie w wielu sytuacjach. Dlatego dobrze jest uważać na modowe trendy, które czasem promują proporcje nieodpowiednie dla większości sylwetek.
Myślę, że ubieramy się po prostu jak nam wygodnie. Tylko w tej kwestii sami dobieramy różne kolory, fasony, buty itp., aby wyglądać stylowo.
O, a teraz wszystkie te „modowe wpadki” wracają do łask i każda nastolatka się tak ubiera xD