Zwykle to spodnie sprawiają mi największy problem w trakcie robienia zakupów i obmyślania stylizacji. Kiedyś kupowałem je trochę na chybił trafił. Zwykle były dużo za szerokie, z czym radziłem sobie paskiem, tworząc przy okazji harmonijkę z materiału. Zwykle też kupowałem spodnie zbyt długie, ponieważ słyszałem od mamy i babci, że kiedy podrosnę, będą w sam raz. Zwykle jednak nie kończyło się to przetartymi nogawkami.
Dorosłe spodnie
Kiedy przekonujemy się, że więcej już nie urośniemy i zaczynamy bardziej samodzielnie dokonywać swoich modowych wyborów, przychodzi kolej na to, żeby w końcu wybrać spodnie, w których zaczniemy w końcu wyglądać jak ludzie. Zwykle w takich wypadkach mamy po prostu na myśli spodnie, które będą „na nas”. Konieczne jest więc zmierzenie swojego obwodu w pasie i kupienie takich, które będą od tego wymiaru szersze może o dwa lub cztery centymetry. To jednak czujemy niemal instynktownie. Większy problem pojawia się w przypadku długości. Nie każdy wie na co zwrócić uwagę, a jeśli wie, to zwykle są to raczej miejskie legendy, a nie praktyczne porady, z których warto skorzystać.
Długość spodni
Często możemy usłyszeć w sklepach z odzieżą, że spodnie z tyłu powinny sięgać aż do końca pięty lub do obcasa, jeśli stoimy w butach. Nie jest to najlepsza metoda i zwykle prowadzi do kupienia zbyt długich spodni. Wyjaśnię wam jak zrobić to prawidłowo.
Zasada jednej fałdy
Przede wszystkim, kiedy już założymy spodnie, z tyłu nie powinna powstawać żadna fałda. Z przodu natomiast może być widoczne najwyżej jedno zagięcie. Dobrze dobrane spodnie sprawią, że będziemy się wydawać wyżsi i bardziej wyprostowani. Warto więc poświęcić nieco czasu na to, by dokonać właściwego wyboru.
Relacja długości do szerokości
Należy również pamiętać o tym, że długość spodni powinniśmy dopasować do ich szerokości. Co to oznacza? Im szersze spodnie, tym powinny być dłuższe. Bardzo wąskie natomiast zwykle jedynie dotykają cholewki buta. Ta zasada pozwala zachować odpowiednie proporcje całej sylwetki i uniknąć efektu skróconych nóg, który pojawia się przy źle dopasowanych nogawkach.
Przykłady szarych spodni wartych uwagi
Model biznesowy Filippa K

Bardzo klasycznym i eleganckim rozwiązaniem będą na pewno spodnie Filippa K zwężone w okolicach łydek. Dobrej jakości materiał, a także kantka pozwalają na to, by móc je wykorzystać w ramach stylizacji business casual. Na ich korzyść świadczy również ciemny odcień, który harmonizuje z większością formalnych elementów garderoby.
Wariant militarny od Schotta

Znacznie bardziej casualowym rozwiązaniem są na pewno spodnie od Schotta, które stylizowane są na strój wojskowy. Grubszy materiał, spora ilość kieszeni, a także wyraźnie zaznaczone szwy sprawiają, że zdecydowanie będzie to strój mniej oficjalny. Krój nogawek jest prosty, więc najlepiej będzie nimi zakryć jedynie górną część cholewki. Tego typu model doskonale komponuje się z klasycznymi tenisówkami, tworząc spójny, nieformalny look.
Szare jeansy rurki

Oczywistym wyborem są również szare jeansy, które są wygodne i pasują do bardzo wielu stylizacji. Ich zaletą jest na pewno duża odporność na ścieranie. Na obrazku zaprezentowane są typowe rurki. Osobiście nigdy się w takie spodnie nie wcisnę, ale jeśli macie szczupłe łydki, to warto o takim modelu spodni pomyśleć. Wąskie fasony najlepiej działają na szczupłych sylwetkach i wymagają odpowiedniego obuwia — zbyt masywne buty zaburzą proporcje całej stylizacji.
Rurki jednak rządzą.
A te skejtowskie spodnie z krokiem w kolanach? Jeszcze się je nosi?