Niech żyje bal…czyli czas na karnawałową sukienkę

Niech żyje bal…czyli czas na karnawałową sukienkę

Rozpoczyna się najczęściej w dniu Trzech Króli, a kończy we wtorek przed Środą Popielcową. Słowo na siedem liter. Okres balów, tańców, hulanek, swawoli i maskarad. Czy Ty też już rozwiązałeś naszą krótką krzyżówkę? To oczywiste, że chodziło o karnawał!

I nie ważne Moja Droga, czy spędzasz go w gorącym Rio de Janeiro, na Wyspach Kanaryjskich, czy też może w mroźniejszym Londynie albo polskiej remizie strażackiej. Wyglądać szałowo zawsze warto niezależnie od miejsca oraz czasu. Znana miłośniczkom mody maksyma głosi w końcu „Always dress like you’re going to see your worst enemy” – „Zawsze ubieraj się jakbyś miała spotkać swojego najgorszego wroga”. Warto wziąć sobie to do serducha…zresztą nic tak nie podbudowuje pewności siebie u kobiet, jak pięknie dobrana kreacja, przyciągająca spojrzenia wszystkich wokół.

W dzisiejszym wpisie zaproponuję Wam parę świetnych pomysłów na outfity, które z powodzeniem możecie wykorzystać. Oto one:

Cekinowe kreacje w stylu Wielkiego Gatsby’ego

cekinowa sukienka

Kojarzycie tą znaną piosenkę „A Little Party Never Killed Nobody”, którą nagrała Fergie, Q-Tip oraz GoonRock? Notabene, wchodzi ona w skład soundtracku do filmu Wielki Gatsby z 2013 roku, będącego adaptacją powieści, którą napisał F. Scott Fitzgerald.

A teraz pomijając szczegóły techniczne i konteksty kulturowe, włączcie sobie teledysk i przyjrzyjcie się tym oszałamiającym strojom! Cekinowe sukienki, niezliczona ilość brokatu, perły, złoto, srebro i wszechobecny przepych – oto esencja, tego co możecie tam ujrzeć. A na dodatek ten piękny retro sznyt, nadający całości wyjątkowego smaczku.

Co prawda jeszcze żadna blogerka nie zachwyciła mnie tego typu stylizacją, ale tym z Was które za sukienkami nie przepadają, mogę podpowiedzieć że Jemerced, przygotowała piękną szatę na Sylwestrową noc, składającą się z cekinowej bluzki w kolorze białego złota oraz czarnych cekinowych spodenek. Całość zakupiona w Tally Weijl, więc biegnijcie do sklepu, póki wśród pustych wieszaków nie zacznie hulać wiatr, co zwiastować będzie koniec zimowych wyprzedaży.

Koronkowa elegancja à la Lady Gaga

koronkowa sukienka maxi

Większość z Was zapewne nie utożsamia słynnej popowej skandalistki Lady Gagi ze stylem, klasą i elegancją? Błąd Moi Drodzy, wielki błąd. Stefanie Joanne Angelina Germanotta posiada bowiem nieziemski głos oraz szyk, którego możecie jej pozazdrościć. Wystarczy tylko spojrzeć na video clip do utworu „The Lady is a Tramp”, nagranego wspólnie z Tonym Bennetem. Sam Bennet będący uznanym amerykańskim wokalistą jazzowym, określił Gagę mianem „jazz lady”, a to znaczy sporo z ust tak docenianego muzyka.

Koniec o muzyce, skupmy się na modzie! Zerknijcie na kreację Gagi. Ta przepiękna czarna koronkowa suknia idealnie nada się na wystawny bal. Jestem pewna, że gdy znajdziecie coś podobnego w sklepie, to podczas właściwego przyjęcia już nikt nie oderwie od Was wzroku.

Jeśli szukacie inspiracji na suknie wieczorowe w różnych kolorach, warto rozważyć także inne odcienie – bordowe, granatowe czy głęboką zieleń butelkową. A Tym z Was, którzy szukają jeszcze większej liczby inspiracji polecam włączenie perfekcyjnie dopracowanej w każdym calu reklamy H&M „Magical Holiday”. Ogrom zachwycających strojów, które w niej znajdziecie, sprawi że zmiękną Wam kolana.

Dobór fasonu do sylwetki

Pamiętajcie, że nie każda kreacja pasuje do każdej sylwetki. Cekinowe sukienki, mimo całego swojego blasku, mogą optycznie dodać kilogramów, jeśli wybierzemy niewłaściwy fason. Dlatego warto dobrać odpowiedni krój do własnej figury – kobiety z figurą klepsydry świetnie wyglądają w dopasowanych modelach podkreślających talię, podczas gdy panie z sylwetką jabłko powinny postawić na luźniejsze fasony z podkreśloną linią dekoltu.

Szczególnie polecam rozważenie różnych fasonów sukienek wieczorowych – od klasycznej syreny, przez balową księżniczkę, aż po nowoczesne asymetryczne cięcia. Każdy z tych krojów ma swoje zalety i może wydobyć to co najlepsze w Waszej sylwetce, jednocześnie maskując ewentualne niedoskonałości.

Rating: 4.8/5. From 4 votes.
Please wait...

5 komentarzy

  1. Uwielbiam takie połyskujące sukienki! Tylko ja mam taki problem, że jak kupię ją na sylwestra, to potem nie mam kiedy w niej chodzić i wisi w szafie przez następnych kilka sezonów. Też tak macie?

    • Jasne! Ja mam parę takich kreacji w szafie i choćbym bardzo chciała, to nie mam potem gdzie ich założyć znów. Na przykład moja studniówkowa kreacja nadal nie doczekała się ponownego założenia.

  2. Bardzo dobre rady, sylwester zbliża się wielkimi krokami.

  3. Ja zdecydowanie omijam kreacje przesadnie świecące i pokryte brokatem. Kiedyś takie kreacje lubiłam ale im jestem starsza, tym wybieram bardziej stonowane stroje.

  4. W sumie to w tym roku mamy iść na Sylwestra na bal. Muszę w takim razie poczytać nieco więcej i poprzeglądać oferty sklepów. Tylko w takiej połyskującej się nie widzę…

Skomentuj Miła Cancel comment reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to site top